• 20180306_114307.jpg
  • 20180506_202237.jpg
  • 20180507_184304.jpg
  • 20180508_113817.jpg
  • 20180508_140322.jpg
  • 20180509_151605.jpg
  • 20180510_092047.jpg
  • img_1167.jpg

W towarzystwie Dziekana WydziałuMądry zawsze w swym działaniu szukał będzie dróg, które poprowadzą go do doświadczenia piękna, dobra, radości, szczęścia. Jest wiele dróg, a szczególnie droga teraźniejszości prowadzi nas ku przyszłości. Szczęście w życiu znajduje nie ten, kto biegnie ku niemu naj­szybciej przez życie, lecz ten, który potrafi się zatrzymać i zastanowić się, którą wybrać drogę. Nie warto, a wręcz nie należy budować własnego szczęścia na cudzej drodze, ważnym jest, aby odnaleźć własną i nią podążać. Ważnym jest również, by droga ta miała właściwy kierunek i cel. Istotnym jest, aby tę drogę podjąć, oświetlać jej mroki światłem miłości, nadziei, światłem umysłu i serca. W dniu 19 grudnia br. w ramach Wydziału Zarządzania Sportem i Turystyką AWF w Katowicach jego pracownicy zebrali się wspólnie na przedświątecznej agapie by wyrazić wzajemne życzenia, podzielić się radością i wyśpiewać pieśń nadziei. Pięknem życia człowieka jest zwykły prosty uśmiech z osobami z którymi przemierzamy w jakimś stopniu tę samą drogę.

Jak wiemy idealną rzeczą jest by na drodze mieć dobrego przewodnika. Przeżywany czas adwentu jest ku temu wspaniała okazja, by na nowo odnowić więzi z tymi, którzy są lub byli dla nas przewodnikami. Dla wielu z nas byli i pozostaną rodzice, dla innych bliscy, przyjaciele, ale dla każdego naczelnym Przewodnikiem winien być i pozostać Jezus, Ten, którego narodziny kolejny raz będziemy wspominać i przeżywać. To On jest jedynym pewnym Przewodnikiem, który nadaje sens naszemu życiu. Nie jest dziś łatwo dokonać wśród ludzi rozpoznania, odróżnienia i wyboru należytego dobrego przewodnika. Zawsze istnieje niebezpieczeństwo, że zamiast przyjaciela, człowieka życzliwego spotkamy złodzieja, łupieżcę i fałszywego przewodnika. Zawsze istnieje groźba rozproszenia uwagi przez zgiełk wielu innych głosów. Stąd rozwaga, mądrość są tymi wartościami, które uczą nas przestrogi i odwagi by odwieść nas przed fałszywymi prorokami i przewodnikami tego świata.

Każde środowisko, ale środowisko akademickie ma tę szczególną specyfikę, że kumuluje się tu wiele celów, metod, programów. Jest to swoistego rodzaju droga. Wielu wprost uznaje ten czas zarówno studiowania jak i pracy wśród adeptów jako niepowtarzalny i specyficzny rodzaj drogi życiowej. W obecnym moim środowisku, które jest nadzwyczaj otwartym, życzliwym, emanującym dobrem, używa się wielu słów i metod, by wzmacniać i pomagać osiągać cele szczególnie tym, przed którymi otwierają się różne wyzwania, różne drogi kształcenia, przygotowania. Stąd dzisiejsze spotkanie, które zjednoczyło kadrę wydziałową w uświadomieniu misji stanowiącej wielką odpowiedzialność. Piękną jest kwestią, gdy akceptujemy miejsca, w którym Bóg nas postawił i poszukujemy tam Jego obecności. Próbujemy osiągnąć jedność życia wspólnotowego w tym miejscu, w którym Bóg nas postawił, wśród otaczających nas ludzi, nie śniąc o działaniach, które być może zaprzeczyłyby temu, kim jesteśmy i kim powinniśmy być.

My, katolicy, świadomi jesteśmy naszej misji: mamy zmieniać świat na chwałę Bożą. Intensywność życia to rzeczywistość równa maksymie, która mówi, że za intensywnością mogą jedynie nadążyć zegarki, choć i te niekiedy się opóźniają. Za kilka dni wybije godzina oznajmująca przyjście Syna Bożego. Gwiazda na niebie oznajmi nam czas Bożego Narodzenia, a bicie zegarów zaprosi nas na pasterkowe czuwanie. Z tej okazji chcę życzyć każdemu, by drogi przez nas przemierzane szczególnie w tym okresie nie omijały świątyń, osób bliskich, osób samotnych, lecz nawiedzały w duchu Bożej Miłości.

Amicus