• 20180306_114307.jpg
  • 20180506_202237.jpg
  • 20180507_184304.jpg
  • 20180508_113817.jpg
  • 20180508_140322.jpg
  • 20180509_151605.jpg
  • 20180510_092047.jpg
  • img_1167.jpg

AWF 01Wciąż spotykając człowieka, wciąż odkrywamy nowe wartości. Nie bez znaczenia powtarzamy, że człowiek to wielka tajemnica, to wielki odrębny świat, to największy od Boga dar. Czyż nie jest dokładnie taki w naszym życiu? Spotkać człowieka pełnego miłości Boga, człowieka w pełni ludzkiego - to spotkać wielką tajemnicę, wielki dar, wielkie szczęście. Stawiam sobie pytanie, czym sobie zasłużyłem, że wciąż spotykam tak wspaniałych, szlachetnych, Bogu i ludziom oddanych ludzi. To zapewne jest tajemnica bez możliwości rozpoznania. Wiem zaś, że dowodem na tak postawioną tezę jest fakt kolejnego pięknego wydarzenia jakie miało miejsce dziś. A cóż to takiego? Jest poranek 19 listopada br. Z grupą studentów Akademii Wychowania Fizycznego w Katowicach ruszamy z Campusa w stronę Lwowa. Naszym celem jest pobyt i modlitwa na cmentarzu Orląt Lwowskich oraz poznanie AWF 03prastarego Grodu – Lwowa. Minęła godz. 6:00 – ruszamy w drogę. Ślady pierwszej aury zimowej dają o sobie znak. To jednak jest jedynie motywacją do refleksji nad ogólną zmianą jaka i w życiu człowieka wielokroć następuje. Przed nami ponad 500 km. Wiele mamy więc czasu by siebie bliżej poznać. Z każdą godziną rzeczywiście coraz więcej wiemy o sobie. To nas umacnia, ugruntowuje, integruje. Jesteśmy na miejscu – nekropolii, gdzie tysiące młodych bohaterów spoczywa, a którzy niegdyś oddali swoje życie w obronie Ojczyzny.

Udajemy się w grupie w skupieniu, ciszy i oczekiwaniu na to szczególne spotkanie. Widzę na twarzy adeptów zdumienie, powagę, wyciszenie. A po chwili wielu z nich ze spokojem i w skupieniu odczytuje imiona i wiek bohaterów zatrzymując się nieco na dłużej przy grobach. Jest wspólna modlitwa po której nadal przemierzamy sektory spoczywających. Nie trzeba być psychologiem, super znawcą człowieka, by zauważyć to, co kryje się w głębi, w sercu młodych. To wprost nieprawdopodobne, że młodzi tak głęboko wczuwają się w historię owych Bohaterów. Spotykamy także młodych Ukraińców, którzy również przyszli na to miejsce by duchowo zjednoczyć się z naszymi Bohaterami. Po chwili kolejne grupa przybywa – tym razem z Polski. Tu jest życie, tu inaczej bije serce człowieka nawiedzającego tę nekropolię. Jest ku temu powód. I słyszę z ust jednej studentki: czy dziś, gdy trzeba by było stanąć razem w szeregu by bronić Ojczyny, wielu byłoby chętnych? Czuję, że to pytanie jest kolejnym wyzwaniem dla nas wszystkich. To chwile, które można nazwać piątą Ewangelią, wielką przygodą, wielkim apelem, wielką księgą życia. Ileż to przeżyć ogarnia tajemnica serca każdego nawiedzającego to miejsce. Gdy opuszczamy Orlęta przechodzimy wśród spoczywających także bohaterów - bohaterów Ukrainy, młodych, nastoletnich chłopców, którzy w latach 2014-2015 oddali swoje życie za Ukrainę w Donbasie. Jest ich dziesiątki. Na każdym z grobów foto, krótki życiorys i wiodąca myśl. Tu także spędzamy kilka dobrych chwil, by także ich polecić Bogu.

Jest godzina 15:00. Przyszedł czas na zwiedzanie Lwowa. Pierwszym miejscem jest Bazylika archikatedralna Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny we Lwowie. Jakże wiele się zmieniło w jej wyglądzie. Po drodze spotykamy alumnów Wyższego Seminarium Duchownego we Lwowie, którzy zdążają na Mszę świętą, która ma być sprawowana o godz. 18:00. To miejsce tętni wiarą, modlitwą. Jedni wchodzą i inni po modlitwie opuszczają świątynię. Po tym duchowym akcencie następują kolejne, także te wiodące ku radości ciała. Odwiedzamy słynną fabrykę czekolady, gdzie jest czas na jej degustowanie. I kolejny czas na zwiedzanie, drobne zakupy i przygotowanie do dalszej podróży – do Tarnopola. Udajemy się na Narodowy Tarnopolski Ekonomiczny Uniwersytet w Tarnopolu. Tu po odpoczynku czeka nas kolejny piękny dzień pełen spotkań, rozmów, planów, wrażeń.

Spotakanie integracyjne

Spotkanie integracyjne

Amicus