• 20180306_114307.jpg
  • 20180506_202237.jpg
  • 20180507_184304.jpg
  • 20180508_113817.jpg
  • 20180508_140322.jpg
  • 20180509_151605.jpg
  • 20180510_092047.jpg
  • img_1167.jpg

Przewodniczący Liturgii J. E. Ks. Abp Andrzej DzięgaWczesny poranek, a właściwie jeszcze owita nocą przestrzeń, która dzieli nas od miejsca zwanego przez wielu duchową Stolicą Warmii i Mazur – Gietrzwałdu. I pomimo, że to kolejna pielgrzymka w tym roku do tego miejsca, za każdym razem inaczej jest przeżywana. Jest 15 sierpnia, a więc Wniebowzięcie Matki Bożej – tradycyjnie Matki Bożej Zielnej. Trasa licząca niemal 500 km w taki dzień świąteczny przeżywana jest w spokoju. Jedynie co pewien ktoś zdążający w przeciwnym kierunku. Dochodzi godz. 9:00, gdy z dala zauważamy smukłą wieżę sanktuarium. Im bliżej celu podróży, tym większy ruch drogowy – to pielgrzymi zdążający na uroczystości. Jak zawsze z wielką radością, po przyjacielsku, wita nas ks. Krzysztof – dyrektor domu rekolekcyjnego. Zaprasza nas na chwilę by nieco „ochłonąć” z podróży. W rozmowie wielokrotnie podkreśla, że od ub. roku, po głównych uroczystościach z okazji 140 rocznicy Objawień Matki Bożej, zauważa się znaczący wzrost pielgrzymów. To cieszy, że Naród na nowo – jak przed laty – coraz bardziej rozumie rolę Maryi w dziele zbawienia i historii Polski. Udajemy się do świątyni. Tu czeka rzesza wiernych na rozpoczęcie Mszy świętej, której przewodniczył będzie Jego Ekscelencja Ks. Abp Andrzej Dzięga – Metropolita Szczecińsko-Kamieński. (Poniżej tekstu fotogaleria z Uroczystości)

Wciąż przybywają nowi pielgrzymi. Plac wokół sanktuarium wypełnia się wiernymi. Po chwili wyrusza procesja do ołtarza polowego. Wybija godzina 11:00. Oto wspólny gromki śpiew, piękna sierpniowa pogoda, zapach przyniesionych ziół, kolorowe stroje ludowe grup pielgrzymkowych razem tworzą niecodzienny klimat. A po skończonej pieśni na wejście główny celebrans znakiem krzyża świętego rozpoczyna sprawowanie świętej liturgii. Tu jest Polska, tu jest świadectwo wiary, tu jest modlitwa, tu jest zatroskanie o nasze dziś i nasze jutro. Po czytaniach mszalnych Przewodniczący liturgii w głoszonym Słowie Bożym przypomina rys historyczny Ojczyzny i Objawień Matki Bożej w Gietrzwałdzie. Co jakiś czas stawia retoryczne pytanie: „Bracie i Siostro jaka jest twoja rodzina? Czy jest rodziną podobną do Rodziny Maryi?. Czy stać cię dzisiaj, by twoja rodzina upodobniła się do Rodziny Maryi?”. Po każdym z tych i podobnych pytań kaznodzieja lekko zawiesza głos, by był czas na osobistą refleksję, odpowiedź. Dochodzi godzina 12:00 nad zebraną wspólnotą z małej chmury kropi deszcz, a w tym czasie równolegle zaczynają bić dzwony na Anioł Pański. Ks. Abp konkludując rozważanie rozpoczyna odmawianie Anioł Pański…

Następują wyznanie wiary i dalsza część Liturgii Mszy świętej. Wspólny śpiew na ofiarowanie potwierdza, że pielgrzymi nie tylko ustami, ale sercem włączają się w tę modlitwę. Podobnie jak czas Komunii świętej daje dowód na to, że Polacy chcą być razem z Bogiem. Rzesze przystępujących do Komunii świętej doskonale zaświadczają, że są świadomi jaki jest sens pielgrzymowania, jaki jest sens i znaczenie przyjęcia Pana Jezusa pod postacią Chleba. Można powiedzieć, to prawdziwy cud! Zanim nastąpiło błogosławieństwo jeszcze poświęcenie przyniesionych ziół i owoców – pierwocin tegorocznych. Wierni zachęceni przez Ks. Abpa unoszą w duchu radości przyniesione wiązanki ziół do góry. To niczym palmy zwycięstwa, niczym unoszone dłonie do nieba. Wszystko w duchu wdzięczności i ofiarowania Maryi siebie, swoich rodzi, tego wszystkiego co człowiek otrzymał od Boga. Po tym akcie wspólny śpiew „Magnificat - Wielbij duszo moja Pana…”. Następuję rozesłanie poprzez uroczysty akt błogosławieństwa. Cała asysta w procesji udaje się do zakrystii. Razem brzmi – Deo gratias!

To nie koniec. Spotykamy wiele osób znajomych, którzy z południa, północy, wschodu i zachodu Polski przybyli dziś na tę piękną maryjną uroczystość. Okazuje się, że niektórzy po raz pierwszy inni kolejny raz. I można by przytaczać wiele wspaniałych świadectw, budujących, rodzinnych i osobistych. Nie sposób tego uczynić. I mimo, że główna Msza święta zakończyła się, wciąż przybywają nowi pielgrzymi. Mają świadomość, że kolejne godziny będą stosowną chwilą na modlitwę. Spotykam rodzinę ze Śląska. Wyznają: „Przyjechaliśmy dziś po raz pierwszy. Tak wiele już przeżyliśmy. Otworzyły się nam oczy z tego cośmy tu zobaczyli, przeżyli. Jaka wielka szkoda, że kapłani w Polsce tak mało mówią o tym miejscu, o tych objawieniach, o tym cudownym miejscu, o tym Sanktuarium. A kiedy wrócimy do domu będziemy wszystkim wokół mówić, by jeszcze w tym roku udali się na pielgrzymkę do Gietrzwałdu”. Na koniec i ja postawię retoryczne pytanie do Ciebie Drogi Czytelniku – czy już kiedykolwiek byłeś u Matki Bożej w Gietrzwałdzie? A może jeszcze w ten wakacyjny czas wybierzesz się sam, z kimś bliskim, rodziną, przyjacielem właśnie tu do tego miejsca – gdzie przed laty Matka Boża objawiając się przekazała specjalne Orędzie po polsku. To jedyne objawienia jakie oficjalnie uznała Stolica Apostolska.

Chcę Cię zachęcić, zaprosić tutaj do Gietrzwałdu. Gdy przybędzie to przekonasz się, że był to mądry wybór, była to jedna z najważniejszych i dobrych decyzji Twojego życia. A kiedy wrócisz do domu napisz nam, coś przeżył, napisz co to pielgrzymowanie wniosło w Twoje życie. Czekamy na Twój głos…

Fotogaleria z Uroczystości

Amicus