• fot-01.jpg
  • fot-02.jpg
  • fot-03.jpg
  • fot-04.jpg
  • fot-05.jpg
  • fot-06.jpg
  • fot-07.jpg
  • fot-08.jpg

Konferencja naukowaDzień 05 grudnia br. obfitował w wiele ważnych i bogatych merytorycznie wydarzeń. Dzień ten podobnie jak poprzedni przeżywaliśmy jako delegacja polska na Ukrainie biorąc czynny udział w wydarzeniach zorganizowanych przez różne jednostki na Tarnopolskim Narodowym Uniwersytecie Ekonomicznym w Tarnopolu (Ukraina). Poranek powitał nas zmianą pogody z zimowej na bardziej wiosenną. Po porannej uczcie wraz z gospodarzami i grupami przybyłymi z różnych zakątków Europy na czas świętowania, w godzinach przedpołudniowych wzięliśmy udział w konferencji naukowej na temat: „Dokumentacyjno-informacyjna propozycja: historia, teoria, praktyka”. Konferencję zorganizował Wydział Prawa (TNUE). Następnie o godz. Uroczystość 100 lecia dyplomacji na Ukrainie11:00 czasu lokalnego wzięliśmy udział w Akademii poświęconej 100. rocznicy Dyplomacji na Ukrainie. Uroczystego charakteru temu wydarzeniu nadali niecodzienni Goście reprezentujący wiele państwowych, wojewódzkich, lokalnych instytucji i uniwersyteckich jednostek. Udział w tym, jakże dostojnym i ważnym wydarzeniu, wzięli również przedstawiciele Studentów KUL w Stalowej Woli wraz ks. prof. Janem Zimnym. Fotogaleria z pobytu poniżej tekstu.

W obecności Rektora i DziekanaBudowanie jedności narodów to zadanie każdego człowieka. Piękny przykład w tym działaniu dał nam Święty Jan Paweł II, który poprzez swoją posługę starał się budować jedność tam i wśród tych, gdzie było to tylko możliwe. Od pewnego czasu na niniejszej stronie informowaliśmy Państwa o mającym powstać Parlamencie Młodzieży Europy Środkowo-Wschodniej im. Świętych Cyryla i Metodego. Uroczyście i z wielką radością pragniemy ogłosić, iż fakt ten miał miejsce w dniu 04 grudnia 2017 roku w Tarnopolu. Zgromadzona młodzież z kilku krajów nie tylko europejskich powzięła decyzję powołania tej organizacji. W tym niecodziennym wydarzeniu udział ze strony władz Uczelni m.in. wzięli Rektor i Dziekan Wydziału Prawa, wykładowcy, studenci. Natomiast niemal 10 stronicowy „Statut ParlamenPrzerwa w spotkaniutu” precyzyjnie określa wszelkie szczegóły jego działalności, struktury, kompetencji poszczególnych jego gremiów. Dokonano wyboru Zarządu Parlamentu do którego weszli również przedstawiciele studentów KUL w Stalowej Woli. Kuratorami Parlamentu Młodzieży zostali: Dr Serhiy Banach – dziekan Wydziału Prawa Tarnopolskiego Uniwersytetu Ekonomicznego i ks. prof. Jan Zimny – kierownik Katedry Pedagogiki Katolickiej KUL w Stalowej Woli. Jednym z pierwszych wspólnych przedsięwzięć Parlamentu będzie jeszcze w tym roku kalendarzowym wyjazd do Tréguier – miejsca grobu Świętego Iwo - Patrona prawników. Przy okazji grupa Parlamentu Młodzieży odwiedzi między innymi Ploërmel, zaś na przełom roku 2017/2018 spędzi w Paryżu. Poniżej tekstu fotogaleria ze spotkania.

Ojciec w rodzinieNikt do niego nie ma pretensji, że za późno decyduje się na dziecko, nikt mu nie zarzuca, że nie chce dzieci płodzić, nikt nie oczekuje, żeby pracował na dwóch etatach. Ale też, choć ojciec ma własne święto - 23 czerwca - nie dorównuje ono rangą matczynemu. Kim jest tata? Zależy, kogo zapytać. Obraz ojca takiego, który zarabia na utrzymanie rodziny, często licznej, i nie wtrąca się do wychowywania dzieci - to domena kobiety. Kiedy ona rodzi, on siedzi w poczekalni, potem urządza huczne pępkowe. Przez żonę bywa wykorzystywany jako straszak: „Zobaczysz, ojciec wróci z pracy, to ci pokaże”. Ten model powoli odchodzi w przeszłość. Ojciec przywiązany do tradycji nie chce dziś być tylko siedzącym z gazetą manekinem pozbawionym przyjemności kontaktów z dziećmi. Jednak wciąż potrafi zachować autorytet. Z ojcostwem kojarzy się wiele obrazów, wspomnień, tęsknot, a wszystkie są zbyt ogólne. Nad zagadnieniem ojcostwa będą pochylać się uczestnicy Ogólnopolskiej Konferencji Naukowej zatytułowanej: „Obrazy ojcostwa: wczoraj – dziś – jutro”, a która odbędzie się w dniu 12 grudnia 2017 roku w Stalowej Woli – wtorek (ul. Energetyków 11A). Wszystkich zainteresowanych tą tematyką zapraszamy do udziału w tym naukowym wydarzeniu. Początek konferencji o godz. 10:00. Każdy prelegent otrzyma w dniu konferencji szczegółowy i imienny program. Możemy przyjąć jeszcze kilka zgłoszeń

SzczepieniaRozmowa z Dr n. med. Izabellą Moniką Stępkowską, analitykiem medycznym i farmaceutą

Szanowna Pani Doktor, czy jest jakiś uniwersalny sposób na podniesienie naszej odporności? czy można uniknąć chorób w okresie jesienno-zimowym?

Podchodząc ogólnie do problemu zapadalności na choroby w okresie jesienno-zimowym i przedwiosennym, należy stwierdzić, że: jeśli nasz organizm jest silny i jeśli postępujemy roztropnie, to z łatwością możemy przetrwać ten trudniejszy czas bez jakiegokolwiek uszczerbku na zdrowiu. Nasz ustrój jest silny wtedy, gdy zapewnimy mu właściwy pokarm i napój, odpowiednią do wieku długość snu, świeże powietrze i aktywność fizyczną, gdy ograniczymy stres i pracę ponad miarę. Postępować roztropnie względem daru zdrowia, to także: ubierać się stosownie do pogody (czapka na głowie, szalik, ciepłe obuwie, właściwe okrycie reszty ciała). Bardzo ważną informacją jest też ta, aby nie brać prysznica i bezwzględnie nie myć głowy niedługo przed wyjściem z domu. Konsekwencją takiego postępowania mogą być bowiem m.in. silne bóle głowy (zapalenie opon, zapalenie zatok) i ogólne złe samopoczucie. W zimie niezmiernie istotna jest odpowiednia dieta. Powinniśmy spożywać warzywa i owoce dostępne w tym okresie: kiszoną kapustę, kiszone ogórki, kwasy z tych warzyw, zakwas z buraków, marchew, dużo jabłek, także kasze, dobrej jakości mięso, mleko. Warto pić ciepłą herbatę czarną lub zieloną z dodatkiem dużej ilości cytryny, ale bez cukru. Dobry jest imbir, majeranek, oregano, bazylia, tymianek. Szczególnie zachęcam, dorosłych i dzieci, do picia naparu z owoców czarnej porzeczki, z owoców dzikiej róży. Podstawą dla zachowania zdrowia jest jednak nade wszystko przestrzeganie zasad higieny: częste mycie rąk oraz twarzy, odseparowanie chorych, czystość.

Wartości chrześcijańskiego życiaTrzecie Przykazanie „Pamiętaj abyś dzień święty święcił” jest podstawą życia człowieka. Stary Testament poucza, że Żydzi z powodu nieświętowania Dnia Świętego przeżywali nieszczęścia (najazdy wroga, rozbicie rodziny i narodu, upadek moralny, kulturalny, gospodarczy, społeczny i polityczny). Nieświętowanie Dnia Pańskiego przez chrześcijan prowadzi do tych samych nieszczęść. Podstawą życia człowieka jest Pan Bóg. Człowiek nie robi Panu Bogu łaski, gdy świętuje. Spełnianie tego obowiązku przez uczestniczenie we Mszy św. w niedzielę jest podstawą oddania czci Panu Bogu. Szczere oddanie czci Panu Bogu jest prawdziwym nawiązaniem łączności z Panem Bogiem. Ta łączność z Panem Bogiem prowadzi do uświęcenia życia osobistego, małżeńskiego, rodzinnego. Jak wielkim szczęściem jest więc rodzinna modlitwa, czytanie Pisma św., katechizmu i wynikające z tego rodzinne rozmowy, prowadzące do Bożego, do prawdziwego kształtowania człowieka. Człowiek w tym świętowaniu odkrywa swoją prawdziwą godność, odnajduje swoją wielkość i powołanie. Pan Bóg powołuje człowieka, aby świętował w rodzinie i z całą rodziną. Jest to Boże przykazanie. Żadne ludzkie formy życia nie powinny zajmować Bożego czasu niedzieli. Jest bluźnierstwem przeciwko Panu Bogu, gdy człowiek sam nie świętuje i innym zabrania. Nie ma większego nieszczęścia, jak zabranie człowiekowi możliwości świętowania, które jest przez łączenie się z Bogiem uszczęśliwianiem człowieka we wszystkich wymiarach życia.

Chrystus KrólPolsce będą się kłaniać narody Europy - przepowiedział jeden z wizjonerów. Bł. ks. Bronisław Markiewicz, polski ksiądz katolicki, założyciel Zgromadzenia Świętego Michała Archanioła, pedagog: „Wy, Polacy, przez ucisk niniejszy oczyszczeni i miłością wspólną silni, nie tylko będziecie się wzajem wspomagali, ale nadto poniesiecie ratunek innym narodom i ludom, nawet wam niegdyś wrogim” - wieszczył ksiądz Markiewicz. Mówił on także o łaskach, jakimi Bóg obdarzy Polskę oraz o Polakach, którzy będą „mądrymi mistrzami” i będą zajmować wysokie stanowiska na całym świecie. Nasz język będzie rozpowszechniony i będą go uczyć we wszystkich światowych szkołach.

Lodovic Rocca - franciszkanin, prorok: W swojej wizji opowiadał on o wolnej Polsce, jako o najpotężniejszym mocarstwie Europy. Razem ze Słowianami utworzy katolicko-słowiańskie mocarstwo Europy. Granice tego kraju wyznaczać będą Odra, Nysa, Adriatyk, Bałtyk, Morze Czarne, Dniepr i Dźwina. „Przy końcu wojny europejskiej czarny lud przyjdzie Polsce z pomocą, w czasie, gdy liście z drzew opadać zaczną. Z gruzów i popiołów powstanie Polska i dojdzie wreszcie do porządku i spokoju w sprawach wewnętrznych. (...) Najwyżej Bóg wyniesie Polaków, gdy dadzą światu wielkiego papieża. Polska zawrze wieczną przyjaźń z Turcją, która po wieki zachowana będzie. Wielki mąż z Ameryki roztoczy nad jej granicami swoją przemożną opiekę, pod którą w wielkiej szczęśliwości królować będzie”.

MagiaKiedyś z dużym sceptycyzmem patrzyłem na czarną magię. Myślałem sobie: ktoś pokłuje laleczkę i z tego powodu komuś innemu ma się stać coś złego? Bzdura. Aż do czasu, gdy na jeden z naszych zjazdów egzorcystów przybył polski ksiądz z Ukrainy… Przed jego kościołem szamani pozawieszali kolorowe wstążeczki. Miejscowi ludzie dobrze wiedzieli, co to znaczy. Nikt nie odważył się ich zerwać, by wejść do kościoła. Przychodzi wspomniany ksiądz. Pyta, co się stało. Zrywa wstążeczki i wszyscy wchodzą. A konsekwencje? Po niedługim czasie pojawiły się u niego poważne dolegliwości z kolanem. Najpierw z jednym, później z drugim. Miejscowi twierdzili, że to poważna sprawa, że choroba może okazać się śmiertelna. Gdy kłopot pojawił się z drugim kolanem, ksiądz był akurat w Krakowie. Badano go w różnych klinikach, nie wykryto śladu jakiejkolwiek choroby, choć kolano było spuchnięte jak balon. Nie mógł chodzić. Po tygodniu wszystko przeszło. Wtedy on, a po jego świadectwie i ja, uwierzyliśmy, że czarna magia to nie żarty. Harry Potter to też nie dziecięca zabawa, to nie niewinna przygoda. To są poważne sprawy.

PrelegenciSłyszymy dziś o panującej cywilizacji postępu, cywilizacji techniki, nauki, badań. Jeszcze nie tak dawno dość powszechnie mówiono o cywilizacji miłości. Czy jednak nie nadszedł czas, by mówić o cywilizacji samotności? Użyłem tytułu cywilizacja samotności, choć chyba trafniejsze byłoby określenie „cywilizacja osamotnienia”. Współczesny człowiek w sposób świadomy wyklucza się, eliminuje się ze społeczeństwa, zamyka w swojej egoistycznej świadomości szukając namiastki bycia z drugim człowiekiem poprzez ekran komputera, telewizora, telefonu czy smartfona. Narzędzia te, jakkolwiek służące człowiekowi stały się obecne przeciwko niemu. Trzeba przyznać, że coraz bardziej wyniszcza nas współczesna cywilizacja osamotnienia i nie pomoże nam w żadnym stopniu setki czy tysiące znajomych na Facebooku. „Kobieto puchu marny” - pisał niegdyś Adam Mickiewicz, zapewne jednak gdyby dziś powstał z grobu i zobaczył dzieła komunikacji ludzkiej, szybko porażony zawałem powróciłby do miejsca wiecznego spoczynku. Wytworem naszych czasów są osoby, które tak bardzo boją się samotności, że ledwie zakończą jeden związek (czy raczej jeden akt własności), a już w ciągu 2-3 dni zawiązują nową „umowę”. Przypomina to stosunek dziecka do starej zabawki, która już mu się znudziła, więc kupuje nową. Nie wierzę, że te relacje oparte są na prawdziwym uczuciu. Takie oto myśli, refleksje, stwierdzenia, wnioski pojawiały się w referatach uczestników-prelegentów Ogólnopolskiej Konferencji Naukowej poświęconej osamotnieniu i samotności, zorganizowanej przez Katedrę Pedagogiki Katolickiej i Fundację Campus w Stalowej Woli w dniu 21 listopada 2017 roku.